Ten trend, rodem z podziemia de facto wciąż pozostaje niszowy, ale wydaje się, że seapunk mógłby pretendować do miana prawdziwej mody. Nie mówi Wam nic ten termin?
Seapunk, co to takiego ?
Fenomen seapunku. Jest to stosunkowo nowy trend, gdyż pojęcie seapunk pojawiło się po raz pierwszy w 2011 roku w Internecie, w jednej z wiadomości na Twitterze! Jeden z internautów przyznał się tam, że chciałby zamienić ćwieki w swojej skórzanej kurtce na muszelki… Narodził się hashtag „seapunk”, a fenomen ten rozprzestrzenił się poza sferę internetową. Do tego stopnia, że inspiruje nawet takich kreatorów mody, jak: Karl Lagerfeld w kolekcjach Chanel, czy też Donatella Versace w jej pokazach wiosna-lato 2012, a także ostatnio Jérémy Scott i Blumarine. Moda ta w swojej estetyce nawiązuje do świata podwodnego i jest wzbogacona nutką stylizacji punkowej, która fascynuje głównie nastolatki w wieku od 15 do 20 lat!
Seapunkowa moda. Trend ten składa się z wszelkiego rodzaju regresywnych motywów i nadruków. Kolory są tęczowe, mieniące się, perłowe, utrzymane w odcieniach błękitu, różu i zieleni. Motywami, które przewijają się nieustannie w stylizacjach są: delfiny, muszelki, syreny, tęcze, a nawet hipopotamy. Styl ten charakteryzują także psychodeliczne nadruki, leginsy oraz odbarwiane spodnie. Jednym słowem, seapunkowa moda oznacza powrót do dzieciństwa w stylu trash!
Wygląd seapunkowca. Zacznijmy od włosów. Oczywiście muszą być one przefarbowane na wyblakły róż lub błękit. Uczesanie inspirowane jest fryzurami punkowców takimi jak: punk lub włosy w artystycznym nieładzie. Jeżeli chodzi o makijaż, powinno się przestrzegać kilku zasad. Powieki powinny być pomalowane na niebiesko lub różowo, podobnie jak usta. Istnieje nawet manicure w stylu seapunk, utrzymany w delikatnych kolorach lub polegający na zdobieniu paznokci wodnymi wzorami.