„Jestem szatynką, ale ostatnio zostałam blondynką, stosując balejaż. To za pewne była najbardziej szalona zmiana na jaką się odważyłam!
Najbardziej szalona zmiana fryzury Anny
„Jestem szatynką, ale ostatnio zostałam blondynką, stosując balejaż. To za pewne była najbardziej szalona zmiana na jaką się odważyłam! A jednak, kiedy nadszedł czas odzyskać mój prawdziwy kolor, okazało się to skomplikowane..
Kiedy przeszła mi ochota, żeby paradować z blond włosami, poszłam do fryzjera, żeby odzyskać mój naturalny kolor. Myślałam, że to zwykła formalność. Wydawało mi się, że największym ryzykiem, jakie wzięłam na siebie, była przemiana w blondynkę. Wychodząc z salonu, mam ochotę „się odnaleźć”! Jednak po pierwszym myciu włosów, kolor zaczął schodzić. Jednak to mnie jeszcze nie zmartwiło. Po drugim myciu, okazało się, że kolor zszedł jeszcze bardziej i pojawiła się dziwna zieleń na długościach, a końcówki stały się rude. Wtedy zaczęłam się bać.
Wróciłam więc do punktu wyjścia, do swojej fryzjerki, która powiedziała mi, że to wina wcześniejszego farbowania na blond… Ponownie pofarbowała mi włosy, tym razem na trochę ciemniejszy odcień. Wróciłam do siebie przekonana, że to co się zdarzyło będzie tylko odległym wspomnieniem. Jednak niedługo potem, że w moich włosach pozostały refleksy koloru khaki. Zdecydowałam się w końcu udać do jednego z renomowanych fryzjerów, gdzie ponownie poddałam się koloryzacji i balejażowi dla naturalnego efektu, który rozjaśni całą fryzurę. Uf! Jestem uratowana, chociaż mój portfel jest trochę lżejszy… Obiecuję, już nigdy nie zmienię mojego koloru!”
© DR © Jean Louis David